Moje podróże po literaturze
Kategorie: Wszystkie | Książki | Stosiki | Varia | Wyzwania
RSS
poniedziałek, 23 lipca 2012

„Dolinę Issy” przeczytałam teraz po raz drugi – pierwszy raz miał miejsce ładnych parę (paręnaście?) lat temu i z lektury pamiętałam niewiele poza przyjemnym odczuciem, że mi się podobało. Po ponownym przeczytaniu nie tylko stwierdzam, że nadal mi się podoba (co nie jest regułą), ale również dodaję do listy moich ulubionych książek. To pięknie napisana, ciepła, nostalgiczna opowieść o miejscu, którego chyba już nie ma. W Dolinie Issy rzeczywistość miesza się z odrobiną magii i baśniowości – a to połączenie, które uwielbiam w literaturze.

 

Zapraszam do przeczytania całej recenzji:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/07/dolina-issy.html 

11:39, kot_kreskowy84
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 lipca 2012

Saturn (w mitologii greckiej: Kronos) – tytan, który w obawie przed tym, że dzieci pozbawią go władzy, pożerał je zaraz po urodzeniu.

Ten wątek, a właściwie obraz „Saturn pożerający swoje dzieci” stał się punktem kulminacyjnym powieści Jacka Dehnela „Saturn”. Książka opowiada historię trzech mężczyn z trzech pokoleń rodziny Goya: dziadka i ojca – Francesca, słynnego malarza; syna i ojca – Javiera, zamkniętego w sobie niedojdę; oraz wnuka i syna – Mariano, aroganckiego młodzieńca. Kompozycyjnie jest podzielona na narrację prowadzoną na zmianę przez każdego z bohaterów oraz na ekfrazy, czyli opisy poszczególnych obrazów składających się na znany cykl „Czarne obrazy”.

Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją pod adresem:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/07/saturn-czarne-obrazy-z-zycia-mezczyzn-z.html 

10:56, kot_kreskowy84
Link Komentarze (3) »
niedziela, 15 lipca 2012

„Lektor” to nie jest książka łatwa. Owszem, czyta się szybko, ale z uczuciem pewnego niepokoju. Z jednej strony chcielibyśmy, podobnie jak autor, zrozumieć i w jakiś sposób usprawiedliwić Hannę. Z drugiej strony, dobrze wiemy, że zbrodni nie można relatywizować – w takich sytuacjach pomimo wielu okoliczności sprzyjających lub utrudniających, wybór zawsze jest jeden: dobro albo zło.

Cała recenzja znajduje się na:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/06/lektor.html

Zapraszam!

 

13:07, kot_kreskowy84
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lipca 2012

No proszę, dopiero co sama zżymałam się na kwalifikowanie pewnych książek jako wakacyjne, a tu sama przeczytałam książkę, która doskonale nadaje się właśnie na wakacyjną lekturę. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie nadaje się ona na czytanie w innych okolicznościach (może nawet lepiej by pasowała na zimę, kiedy za oknem szaleje śnieżyca). Jest to po prostu książka, która ma wszelkie cechy dobrej i odprężającej lektury: jest bardzo wciągająca, odpowiednio długa (600 stron), nie wymagająca zbyt wielkiego wysiłku umysłowego, ale jednak na poziomie. I czegóż tam nie ma!

Przeczytaj całą recenzję na:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/07/dom-siostr.html 

21:54, kot_kreskowy84
Link Komentarze (3) »
sobota, 30 czerwca 2012

Do sięgnięcia po tę książkę zainspirowały mnie dwa filmy. Pierwszy z nich to „O północy w Paryżu” Woddy’ego Allena, w którym główny bohater spotyka swoich idoli literackich, miedzy innymi Francisa Scotta Fitzgeralda. Drugi natomiast jeszcze nie powstał, ale „się robi” pod okiem jednego z moich ulubionych reżyserów Baza Luhrmanna i będzie to właśnie ekranizacja „Wielkiego Gatsby’ego”.

 

Zapraszam do lektury całej recenzji pod adresem:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/06/wielki-gatsby.html 

19:17, kot_kreskowy84
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 czerwca 2012

Kiedy tylko usłyszałam o tej książce, pomyślałam sobie: „O, to coś dla mnie!”. Nieco później natknęłam się w internecie na mniej entuzjastyczne recenzje, a im więcej czytałam o książce, tym większą widziałam wokół niej burzę. A to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcę ją
przeczytać i przekonać się sama.

Zapraszam do przeczytania całej recenzji na:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/06/macierzynstwo-non-fiction.html

08:04, kot_kreskowy84
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 czerwca 2012

Sięgnęłam po tę książkę dość przypadkowo, chociaż autora znam i cenię. Najbardziej zaintrygował mnie tytuł „Wiktoria – żona Alberta”. Z mojej dość powierzchownej wiedzy o historii Anglii wynikało, że Wiktoria była władczynią o dużym wpływie na politykę i życie społeczne swojego kraju i że to raczej ona „ustawiała” sobie wszystkich pod siebie. Tymczasem tytuł sugeruje co innego.

Zapraszam do przeczytania całej recenzji na:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2012/06/wiktoria-zona-alberta.html

15:26, kot_kreskowy84
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
A teraz czytam
Blogi o książkach
Czytelnicze wyzwania
Księgarnie i biblioteki online
O książkach
Polecam także
Przeczytane w 2012 roku
W 2009 roku przeczytałam
W 2010 roku przeczytałam
W 2011 roku przeczytałam
Dodatki na bloga