Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Smuga krwi

Rzadko czytam kryminały, ale dla Theorina chętnie robię wyjątek. Choć jest to pisarz skandynawski, próżno szukać go na półkach bestsellerów. Theorin nie pisze kryminałów sensu stricto, w jego książkach nie spotkamy charyzmatycznego detektywa  po przejściach ani emerytowanego policjanta rozwiązującego zagadki. Można odnieść wrażenie, że u Theorina zbrodnia, jako przestępstwo, nie jest najważniejsza, lecz często miesza się ze zjawiskami, które niby można jakoś racjonalnie wytłumaczyć, ale mają w sobie jednak coś nadprzyrodzonego. 

Cała recenzja w nieco zmienionym Kąciku Książki:

http://kacikksiazki.blogspot.com/2013/02/smuga-krwi.html 

sobota, 02 lutego 2013, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku

    Dorota Masłowska – enfant terrible polskiej literatury. Jedni uwielbiają, drudzy kręcą nosem. Mój dotychczasowy kontakt z jej twórczością nie pozwolił mi

  • Niedziela, która zdarzyła się w środę

    Tak się niecodziennie zdarzyło, że jednocześnie czytałam dwie książki tego samego autora. Na czytniku mam zaczęty „Gottland”, a ostatnio z bibliotek

  • Na wschód od Edenu

    I czemu ja się znowu dziwię? Sięgam po książkę uznaną za wielkie dzieło literackie, a czuję się, jakbym odkryła Amerykę: „Wow! Ta książka jest super. Bier

Dodatki na bloga