Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Lepiej palić fajkę niż czarownice

 

„Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykujący, nie chcą kupować pismo z przymiotnikiem „katolicki”. Dlaczego? Właśnie ze względu na ten przymiotnik. „Katolickie” oznacza dla nich manipulujące faktami, zamieszczające artykuły tendencyjne i podejmujące wyłącznie tematy wewnątrzkościelne.” (s. 20)

Kiedy przeczytałam to zdanie, pomyślałam sobie, że rzeczywiście tak jest, że określenie „katolicki” nabiera obecnie negatywnego zabarwienia, a przecież tak nie musi, a nawet nie powinno być. I o tym właśnie traktuje książka „Lepiej palić fajkę niż czarownice” księdza Adama Bonieckego. Już sam tytuł jest bardzo wymowny: po co toczyć zażarte boje, po co siłą zmuszać innych do uznania naszych racji; czy nie lepiej zasiąść w fotelu i spokojnie zastanowić się nad światem  i tym, co tak naprawdę liczy się w życiu?

Księdza Adama Bonieckiego chyba nie trzeba przedstawiać . Były redaktor naczelny (obecnie redaktor-senior) „Tygodnika Powszechnego” jest postacią znaną, a nawet chyba kontrowersyjną, o czym najdobitniej świadczy zakaz wypowiadania się w mediach nałożony na niego w ubiegłym roku. Z jego poglądami na wiarę i Kościół można się zgadzać lub też nie, ale na pewno warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ w odróżnieniu od wielu innych, ksiądz Boniecki przedstawia swoje racje bez zacietrzewienia, za to z pewną dozą otwartości.

Na książkę składają się felietony księdza Bonieckiego, tak zwane „wstępniaki”, które pojawiały się w „Tygodniku Powszechnym” w latach 2008-2011. Choć niektóre z nich dotyczą spraw aktualnych w danym momencie, wszystkie można odczytywać również w wymiarze uniwersalnym.  Każdy krótki tekst dotyczy innej kwestii, dlatego mimo niewielkiej objętości nie da się przeczytać tej książki na jeden raz. Właściwie po każdym felietonie przychodzą jakieś refleksje, niektóre tematy chciałoby się bardziej zgłębić. Po przewróceniu ostatniej strony, odczułam niedosyt wynikający właśnie z lapidarności zawartych tekstów. Rozumiem, że taka jest formuła felietonów wstępnych, którym zadaniem jest wprowadzenie do jakiegoś tematu. Z chęcią jednak przeczytałabym szersze rozważania na niektóre tematy.

Jak to zwykle bywa z książkami dotyczącymi światopoglądu – nie każdemu ta pozycja przypadnie do gustu. Na pewno bez obaw mogą po nią sięgnąć czytelnicy „Tygodnika Powszechnego” oraz katolicy, którym nie pasuje obraz Kościoła wyłaniający się z polityki Radia Maryja, mogą po nią sięgnąć również niewierzący, by przekonać się, że Kościół Katolickie ma też bardziej ludzkie oblicze.

"Lepiej palić fajkę niż czarownice" ks. Adam Boniecki

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2011

Ilość stron: 176 

ISBN: 978-83-240-1914-4

sobota, 25 lutego 2012, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

  • Powrót nauczyciela tańca

    Dopiero co pisałam o skandynawskich kryminałach i o tym, że za kryminałami nie przepadam, a tu voila, sięgnęłam po najpopularniejszego chyba ostatnio skandynaws

  • Zmierzch - J. Theorin

    Ostatnio na półkach księgarskich daje się wyraźnie zauważyć trend powiedzmy „geograficzny” – że jak rozpoczynanie nowego życia, to koniecznie

Komentarze
Gość: Nika, *.smgr.pl
2012/02/28 11:38:15
Podzielam zdanie wielu ludzi, którzy uważają, że Kościół to już nie to samo, co wcześniej? Gdzie bezinteresowna wiara w Boga? A tutaj ksiądz Rydzyk, księża w szkołach łamiący wszelkie kanony "księdza", tyle kłamstwa i robienia ludziom wody z mózgu.
Jestem zainteresowana książką, którą zrecenzowałaś. Chciałabym poznać opinie księdza Adama na temat świata i jego aspektów.

Pozdrawiam.
-
2012/03/20 17:16:24
a no lepiej fajke palić
Dodatki na bloga