Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Zygzak

 

Właściwie dość rzadko sięgam po thrillery i książki sensacyjne, a szkoda, bo dobrze napisana powieść sensacyjna potrafi zapewnić doskonałą rozrywkę i bez reszty porwać czytelnika w swój świat. Tak właśnie się stało za sprawą książki „Zygzak” hiszpańskiego pisarza José Carlosa Somozy. Jest to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam, a sam autor był mi wcześniej nieznany. Bardzo się cieszę, że to się zmieniło i zamierzam sięgnąć po inne książki Hiszpana (psychiatry z zawodu), szczególnie po polecaną wszędzie „Jaskinię filozofów”.

„Zygzak” to powieść bardzo efektowna. Zaczyna się od tajemniczych zdarzeń i pościgu rodem z filmu sensacyjnego. A potem jest już tylko bardziej tajemniczo i bardziej sensacyjnie.

Główną bohaterką książki jest Elisa Robledo, młoda i bardzo atrakcyjna pani profesor, pracująca na uniwersytecie  i zajmująca się tam fizyką teoretyczną. Pewnego dnia dochodzi do wydarzenia, które całkowicie wytrąca ją z równowagi i sprawia, że musi uciekać, by ratować swoje życie. O pomoc zwraca się do kolegi z  pracy, zadurzonego w niej Victora i właśnie jemu powiada niewiarygodną historię, która doprowadziła ją do takiej sytuacji. Okazuje się, że Elisa, jako niezwykle ambitna i wybitna studentka, została jeszcze na studiach zwerbowana do udziału w tajnym projekcie pod kryptonimem „Zygzak”, który na zupełnym odludziu zajmował się badaniem tak zwanej teorii strun, której zastosowanie może umożliwić zaglądanie w przeszłość. Choć nie brzmi to tak rewolucyjnie jak podróże w czasie, to i tak niesie za sobą ogromne ryzyko i groźne konsekwencje, o których właśnie przekonują się wszyscy uczestnicy tamtego projektu, którzy po kolei, choć w dużych odstępach czasu, padają ofiarą tajemniczych i bardzo makabrycznych morderstw.

Bardzo mi się podobało, że właściwie niemal do końca nie wiadomo, nawet nie tyle, kto jest mordercą, ale raczej CO nim jest – czy to jakiś duch z przeszłości, czy człowiek z krwi i kości, a może Szatan albo nawet sam Bóg karzący ludzi za naruszenie odwiecznego porządku czasu? W trakcie lektury każde z tych rozwiązań wydaje się na pewnym etapie możliwe. Oczywiście rozwiązanie zagadki okazuje się zupełnie niespodziewane. Somoza trzyma czytelnika w nieustannym napięciu, podsycając je jeszcze sformułowaniami typu „Później zrozumiała, że wycieczka była dla niej ostatnią chwilą szczęścia. Potem wszystko zakrył cień” („Zygzak” José Carlos Somoza, tłum. Anna Trznadel-Szczepanek, wyd. Muza 2007, s.248) albo „Podświadomie czuła, że nie może jej się tam stać nic złego. Całkowicie się myliła i za kilka minut miała się o tym przekonać” (ibidem, s.15). Somoza pisząc naprawdę dobrą książkę z gatunku literatury popularnej stawia też uniwersalne pytania dotyczące możliwości współczesnej nauki i granicy, której być może nie należy przekraczać. Przedstawia nam grono naukowców z początku zafascynowanych otwierającą się przed nimi możliwością, później z niepokojem doświadczających tych możliwości, a wreszcie śmiertelnie przerażonych ich konsekwencjami. Chociaż dla mnie, jako laika, cała przedstawiona w powieści teoria strun i związane z nią możliwości, brzmi jak jakiś fantastyczny wymysł stworzony na potrzeby książki, to jednak w „Słowie od autora” okazuje się, że z pomocą wielu specjalistów, zgłębił on dość dokładnie ten temat i jest to temat jak najbardziej realny. Nie wiem, czy uświadomienie sobie, że potencjalnie chociaż część tego, co zostało przedstawione w książce, jest możliwa, nie było bardziej niepokojące niż wszystkie pełne napięcia i grozy sytuacje z książki.

 Podsumowując „Zygzak” to świetny thriller łączący w sobie elementy horroru, romansu, sensacji, a nawet rozważań filozoficzno-egzystencjonalnych. Idealna lektura na nadchodzące wakacje albo ciepłe weekendy – nie dość, że czyta się błyskawicznie, to jeszcze potrafi dobrze zmrozić krew w żyłach ;)

 

poniedziałek, 23 maja 2011, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
karolina_kozlowska
2011/05/25 22:10:17
Brzmi ciekawie :-)
Ja czytałam "Jaskinię filozofów" - warto w wolnej chwili sięgnąć.
Dodatki na bloga