Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Dom w Riverton

„Dom w Riverton” według opisu na okładce to porywająca tajemnica i wciągająca historia miłosna. To chyba jednak bardziej chwyt marketingowy, bo te elementy, choć są w książce obecne, to na pewno nie są dominujące. „Dom w Riverton” to przede wszystkim książka obyczajowa.

Akcja toczy się w dwóch planach czasowych, w obu narratorką jest Grace. Najpierw poznajemy ją jako dziewięćdziesięcioośmioletnią staruszkę, do której ustabilizowanego życia puka nagle przeszłość. Okazuje się, że powstaje film opowiadający o dramatycznych wydarzeniach sprzed lat, które miały miejsce w majątku Riverton, gdzie Grace pracowała jako służąca. Młoda reżyserka chce poznać prawdziwą wersję wydarzeń z ust jedynego żyjącego świadka. W drugim planie czasowym poznajemy więc Grace jako młodziutką dziewczynę, która zaczyna służbę w domu w Riverton. Towarzyszymy jej przez wiele lat, poznając ją samą oraz wszystkie bliskie jej osoby, by na końcu dowiedzieć się, dlaczego młody poeta odebrał sobie życie podczas wielkiego przyjęcia. 

W niektórych recenzjach spotkałam się z zarzutem, że tempo akcji w książce jest bardzo wolne. Nastawiłam się więc bardziej na delektowanie się opisami życia i obyczajów niż na akcję. I bardzo słusznie. Odkąd w dzieciństwie przeczytałam „Tajemniczy ogród” mam słabość do angielskich wielkich dworów, ich tajemnic i wewnętrznego życia. Poza tym obserwujemy, jak zmieniała się obyczajowość w Anglii na początku XX wieku, jaki wpływ na przeciętnych ludzi miała wojna, jak rozpowszechniały się idee równouprawnienia zarówno płci, jak i służących wobec panów. O tym, że niektórzy woleli iść z biegiem czasu, ku nowemu, inni zaś kurczowo trzymali się starych zwyczajów i tradycji. Czytamy o nocnym życiu Londynu w szalonych latach dwudziestych i o statecznych kółkach konserwatywnych dla żon wpływowych biznesmenów.

Jednak blisko 600 stron tylko takich ciekawych opisów, bez szczególnie wciągającej akcji, to trochę za dużo. Przez ostatnie dwieście książka już mi się dłużyła i jedyną przyjemność sprawiał mi fakt, że czytam ją po angielsku. Wyjaśnienie całej tej wielkiej tajemnicy, o której jest mowa na okładce, to w książce zaledwie dwie czy trzy strony na samym końcu. I chyba przez tę rozwlekłość całości nie wywarło na mnie odpowiedniego wrażenia.
Paradoksalnie pomimo tej dłużyzny, która pod koniec zaczęła mnie trochę irytować, książkę czytało się świetnie. Opisy, o których już wspomniałam, były bardzo plastyczne – wszystko opisane tak, że można by od razu nakręcić film ze wszystkimi detalami. 
No i na koniec muszę wspomnieć o okładce, która w wydaniu angielskim, po prostu zachwyciła mnie bez reszty. Polska okładka już mi się aż tak nie podoba. Ta zaś niesie za sobą jakąś obietnicę skrytą za tą ogrodową bramą. 

Pomimo nieco zbyt dużej rozwlekłości, książka mi się podobała, czytało się ją bardzo przyjemnie, więc oceniam ją pozytywnie i polecam każdemu, kto ma dużo czasu i komu się z lekturą nie śpieszy.


środa, 08 grudnia 2010, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku

    Dorota Masłowska – enfant terrible polskiej literatury. Jedni uwielbiają, drudzy kręcą nosem. Mój dotychczasowy kontakt z jej twórczością nie pozwolił mi

  • Niedziela, która zdarzyła się w środę

    Tak się niecodziennie zdarzyło, że jednocześnie czytałam dwie książki tego samego autora. Na czytniku mam zaczęty „Gottland”, a ostatnio z bibliotek

  • Na wschód od Edenu

    I czemu ja się znowu dziwię? Sięgam po książkę uznaną za wielkie dzieło literackie, a czuję się, jakbym odkryła Amerykę: „Wow! Ta książka jest super. Bier

Komentarze
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2010/12/09 11:47:31
Nie lubię takich rozwlekłości, ale podziwiam Cię, że dałaś radę przebrnąć przez nią po angielsku :)

www.przyjemnostki.wordpress.com
-
Gość: Dosiak, 193.106.100.*
2010/12/12 12:17:42
Szacunek za czytanie w oryginale :) Mam tę książkę u siebie na półce i czeka na swoją kolej. Trochę szkoda, że fabuła nie jest tak porywająca jak obiecuje okładka.
-
Gość: serducho90, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/30 16:40:18
Jestem w trakcie czytania.
Mi opowieść wydaje się bardzo interesująca ;)
pozdrawiam!
Dodatki na bloga