Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Duma i uprzedzenie

Kiedyś już chyba gdzieś o tym pisałam, że na wakacje  nie szukam jakiś specjalnych „wakacyjnych” lektur, tylko lubię w lecie nadrabiać zaległości w klasyce. Sięgnęłam więc po klasykę dziewiętnastowiecznej literatury angielskiej, rozpoczynającą się słynnym zdaniem o bogatych, samotnych mężczyznach, czyli „Dumę i uprzedzenie” Jane Austen.

W dziewiętnastowiecznej Anglii głównym zadaniem młodej kobiety było znalezienie sobie odpowiednio bogatego męża, w przeciwnym bowiem razie czekałaby ją nędza i życie na łasce rodziny (ponieważ kobiety nie pracowały ani nie mogły dziedziczyć majątku po ojcu). Tak więc pani Bennet, którą los obdarował pięcioma córkami ma ręce pełne roboty, by każdej z nich zapewnić odpowiednią partię – jest to jej najważniejszy życiowy cel. Można więc sobie wyobrazić, jakie poruszenie wzbudza w niej informacja, że do niedalekiej posiadłości Netherfield Park wprowadzi się młody, przystojny i, co oczywiście najważniejsze, zamożny kawaler. Jednak nic nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać.
Nie zamierzam opisywać całej fabuły, po pierwsze dlatego, że pewnie i tak większość ją zna, a po drugie dlatego, żeby ci, którzy jej nie znają, nie tracili przyjemności z czytania (zwłaszcza, że nawet znając tylko „Bridget Jones” zna się już ¼ fabuły).

Jane Austen pięknie wprowadza nas w epokę, w świat pełen konwenansów, pozornych uprzejmości, zawiłych rozgrywek towarzyskich, wytykając przy tym hipokryzję i zachowania graniczące z absurdem, a których najlepszym przykładem jest zachowanie pani Bennet i pana Collinsa. Pani Bennet jest komiczna, kiedy najpierw głośno wytyka swemu mężowi brak zainteresowania przyszłością córek, gdy ten stanowczo odmawia wybrania się z wizytą do nowego sąsiada, by za chwilę rozpływać się w pochwałach, kiedy okazuje się, że jednak do spotkania dojdzie. Zaś surowy i poważny pan Collins, w myśl chrześcijańskiego postępowania, twierdzi, że lepiej by było dla państwa Bennetów, gdyby ich córka umarła, niżby miała splamić honor swój i rodziny żyjąc nieślubnie. W „Dumie i uprzedzeniu” pojawia się wiele postaci, na przykładzie których Jane Austen uwypukla wady społeczeństwa z tak zwanych wyższych sfer – oprócz wspomnianych pana Collinsa i pani Bennet, mamy też na przykład zarozumiałe siostry pana Bingleya, wyniosłą i nieznoszącą sprzeciwu (i ludzi niżej urodzonych) lady Catherine. Przy tym autorka do wytykania tych przywar używa lekkiego, ciętego języka, który czasem nadaje przedstawianym sytuacjom komiczny charakter (prawie  śmiałam się na głos na przystanku tramwajowym czytając o reakcji pani Bennet na oświadczyny Darcy’ego).

Ale najważniejszy jest tu oczywiście wątek romansowy, z którego dowiadujemy się, że nie należy oceniać po pozorach oraz że nie należy unosić się dumą w sprawach sercowych.

sobota, 17 lipca 2010, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
ine-zzz
2010/07/17 10:51:59
Uwielbiam klasykę angielską, XIX wiek i wrzące emocje w chłodnej oprawie. Chociaż bardziej skłaniam się ku siostrom Bronte, Jane Austen również jest bliska mojemu sercu: radośniejsza, cieplejsza, zabawniejsza... W sam raz na lato.

Pozdrawiam
-
Gość: Aria, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/17 11:26:19
Witaj!

'Duma i uprzedzenie' to ulubiona książka mojej przyjaciółki i współautorki bloga, którego razem tworzymy. Więc siłą rzeczy także ja przeczytałam. I bardzo m się podobała. Austen świetnie pokazała tam społeczeństwo. No i ta nazwa - Duma i uprzedzenie - jak odpowiedniki głównych bohaterów.
Świetna książka!

Pozdrawiam serdecznie!

-
impressje
2010/07/17 11:57:23
Nie będę oryginalna, kiedy przyznam, że i ja zaliczam tę powieść do moich ulubionych.

Z tym dziedziczeniem to było chyba trochę inaczej - kobiety dziedziczyły majątek, jeśli w danej rodzinie nie było męskiego potomka (wydaje mi się, że dziedziczyły też tytuł, ale przechodził on na ich męża, jeśli go miały). A w każdym razie doszłam do takich wniosków na podstawie lektury innych powieści Austen:)
-
ysabellmoebius
2010/07/17 14:57:51
Po prostu majątek pana Benneta podległy był zasadzie majoratu (dziedziczy najstarszy męski potomek rodu), w przeciwieństwie na przykład do dóbr wymienionej w recenzji lady Katarzyny. Choćby z Perswazji można się przekonać, że majorat nie byl jedyną formą dziedziczenia w tamtych czasach.

Ale niezależnie od majoratu "Duma i uprzedzenie" jest jedną z moich ulubionych książek. Kocham Austen właśnie za jej złośliwe, cięte, a czasem nawet zgryźliwe komentarze i uroczy dystans w narracji. Cudowne książki, które czytałam wiele, wiele razy, ale właśnie narobiłaś mi smaku na sięgnięcie po nie po raz kolejny. Dzięki za recenzję! :-)
-
2010/07/17 16:27:28
ine-zzz szczerze mówiąc w tej części literatury mam spore zaległości, właściwie czytałam tylko "Wichrowe wzgórza". Kolejny przystanek "Jane Eyre". Podoba mi się Twoje określenie "wrzące emocje w chłodnej oprawie" - nic dodać, nic ująć!

aria dokładnie, tytuł jakby drugię imię głównych bohaterów :)

impressje i ysabellmoebius dzięki za uściślenie historyczne :) Zamówiłam sobie niedawno "Dzieje kultury brytyjskiej" to na pewno da mi lepszy i szerszy kontekst do czytania literatury angielskiej. Cieszę się mogę Was zachęcić do sięgnięcia po raz kolejny po Jane Austen.
-
2010/07/17 20:00:41
Jane Austen to moja ulubiona pisarka z tamtego okresu. Niezwykle inteligentna, błyskotliwa, ze świetnym zmysłem obserwacji i umysłem daleko wykraczającym poza czasy, w których się urodziła.
-
Gość: Eireann, *.adsl.inetia.pl
2010/07/17 22:13:08
I ja nabrałam ochoty, aby sięgnąć po Jane Austen. "Dumę i uprzedzenie" czytałam dawno temu, ale uwielbiam nakręcony na jej podstawie serial BBC, mogłabym go oglądać codziennie! Wprawdzie nie przeczytałam jeszcze całej Austen, chyba jednak moją ulubioną bohaterką pozostanie Elizabeth Bennet - za inteligencję, błyskotliwość i cięty język ;).
-
odcien-purpury
2010/07/23 12:09:33
Lekture tejże ksiązki mam już za sobą i bardzo mi się podobała (z wyjątkiem momentów irytującego zachowania pani Bennet, których okropnie nie mogłam przetrawić). Teraz zastanawiam się nad innymi książkami Jane Austen, ale to ciagle faza planów.
-
2010/07/23 13:24:37
odcien-purpury a mi właśnie zachowania pani Bennet bardzo się podobały - niemal śmiałam się na głos. A jeszcze jak obejrzałam pierwszy odcinek ekranizacji BBC z 1995 roku, to już w ogóle - pani Bennet jest tam po prostu idealnie taka, jak ją sobie wyobrażałam w książce :D
Dodatki na bloga