Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Syberia. Wyprawa na biegun zimna

Katar sprzymierzeńcem moli książkowych! No bo co można robić leżąc cały dzień w łóżku, jak nie czytać? I tym właśnie sposobem za jednym posiedzeniem pochłonęłam pierwszy z podchoinkowych prezentów, a mianowicie „Syberię” Jacka Pałkiewicza. I bardzo się cieszę, że mogłam sobie na to pozwolić, bo rzeczywiście od książki trudno się oderwać. Bardzo lubię tematykę podróżniczą i chyba jak każdy marzę o różnych wyprawach i podróżach, a dodatkowo zawsze czułam większy pociąg do zimnej, dzikiej i tajemniczej północy niż do tropikalnego południa. Dlatego już wpisując „Syberię” na listę życzeń do Mikołaja czułam, że ta książka mi się spodoba. I oczywiście nie zawiodłam się.
Jacek Pałkiewicz, wybitny polski podróżnik i odkrywca (kierowana przez niego ekspedycja odkryła w 1996 źródła Amazonki), postanowił przemierzyć najzimniejsze tereny świata zamieszkane przez człowieka. Postanowił dokonać tego nie korzystając ze zdobyczy zachodniej cywilizacji, korzystając jedynie z takich dóbr i udogodnień, z jakich mogą korzystać zamieszkujący tę część Syberii ludzie. Przemierza więc trasę z Jakucka do Ojmiakonu na saniach ciągniętych przez renifery, nocuje w namiocie przy temperaturach ok. minus 40-45 stopni.

Książka ta skupia się na dwóch aspektach: po pierwsze na samej Syberii jako świecie, który jest tak diametralnie inny od tego, co znamy, który jest bardzo hermetyczny, pozostawiony sam w sobie i w bardzo niewielkim stopniu skażony cywilizacją.
I właśnie świadomość, iż cywilizacje te są na wyginięciu, powoduje, że niezbędne staje się złożenie ostatniego, bezstronnego świadectwa tego przejścia, tej nieuchronnej ewolucji. A przede wszystkim zobowiązuje do tego, by nie zanieczyszczać tych wolnych jeszcze „wysp” potrzebami cywilizacji. [s.198, wyd. Zysk i s-ka]
Drugim elementem, który Jacek Pałkiewicz często podkreśla w tej książce jest człowiek – jego zdolność adaptacji, zdolność do przekraczania własnych ograniczeń zarówno fizycznych jak i psychicznych.
Jeszcze jeden raz okazuje się, iż tam, gdzie nie daje rady zmechanizowany środek transportu, gdzie ustępuje zwierzę, człowiek jest w stanie iść dalej. Dzieje się tak dzięki ogromnej woli i jest to wielkie uznanie dla ludzkich możliwości. [s. 155]

Książki podróżnicze zawsze poszerzają horyzonty i uczą nowych rzeczy, jednak mam wrażenie, że „Syberia” zawiera wyjątkowo dużo różnych informacji i ciekawostek dotyczących nie tylko tych miejsc, które odwiedzili uczestnicy wyprawy czy ludów je zamieszkujących, ale również ciekawe historie z czasów II wojny światowej, czy informacje na temat fizjologii człowieka w skrajnych warunkach atmosferycznych. Bardzo lubię książki, z których można się dużo dowiedzieć, a przy tym tutaj ta wiedza jest podana w sposób przystępny i naturalny. Pałkiewicz nie wymądrza się lecz rzeczowo opisuje to, co widział i to, co słyszał, używając do tego prostego, może nawet dość szorstkiego języka, który jednak dobrze pasuje do surowej przyrody Syberii.

Do tego książka jest pięknie wydana na kredowym papierze, bogato ilustrowana fantastycznymi zdjęciami z tej ekspedycji. Pod każdym względem jest to pozycja wspaniała i godna polecenia!

Oto kilka zdjęć z tej wyprawy [zdjęcia pochodzą ze strony internetowej Jacka Pałkiewicza www.palkiewicz.com]

wtorek, 29 grudnia 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
ine-zzz
2009/12/29 17:29:11
Brrr... Jak dla mnie takie podróże tylko na kartach książki:)

Pozdrawiam
-
claudete
2009/12/29 17:33:07
Kiedyś natknęłam się w telewizji na program dokumentalny o Syberii, był to jeden odcinek z całej serii. I zachwyciła mnie. O każdej porze roku jest to kraina niezwykła i bardzo chciałabym ją zobaczyć na własne oczy, ale może bardziej letnią porą, gdyż jestem straszny zmarzluch i wolę upał :)
Zdjęcia są przepiękne i uwielbiam książki podróżnicze z ilustracjami, bo zawsze trudno jest mi wyobrazić sobie miejsca, które są opisywane (przy czytaniu Kapuścińskiego zawsze wyszukuję sobie zdjęcia w internecie, by mieć pełniejszy obraz :)).

Świetny prezent gwiazdkowy otrzymałaś.
-
clevera
2009/12/29 17:50:12
Po Wojciechu Cejrowskim nie sięgnęłam jeszcze po żadna książkę podróżniczą, jakbym nie wierzyła, że jest jeszcze ktoś kto opowiada o swoich wyprawach równie interesująco. Więc może warto sięgnąć po tego autora?:)
-
kultur-alnie
2009/12/29 18:01:14
Uwielbiam książki z tej serii - "Syberii" jeszcze nie czytałam, ale jestem jej niezmiernie ciekawa.
-
Gość: malineczka74, *.ptvk.pl
2009/12/29 19:13:26
Również czytałam i bardzo mi się spodobała - zdrówka życzę Ci .
-
abiela
2009/12/29 20:37:05
Nie wymądrza się? To potrafi inaczej pisać. Po "Angkorze" jestem tak zdegustowana, że pan Pałkiewicz przepadł dla mnie z kretesem.
-
anhelli-anhelli
2009/12/30 12:11:01
Witaj i z góry życzę dużżżo zdrowia!

A propo marzeń... od dziecka noszę się z zamiarem wyprawy na Antarktydę, chciałabym ją opłynąć i kto wie, jeśli dane by mi było, zejść na chwilę na ląd i podejrzeć bałamutne pingwiny ;] Dlatego rozumiem twoją pasję podróżniczą. Jak byłam mniejsza, podróżowałam w taki sposób, że pożyczałam kolejno z biblioteki książki o krajach, do których chciałam się udać. Zwiedziłam w ten sposób, w marzeniach, sporą część świata... ale czy kiedyś uda mi się ta sztuka naprawdę, wątpię :) Mimo to fajnie jest marzyć :)

pozdrawiam serdecznie i na zdrowie!
-
2010/01/02 20:08:45
Ciekawa recenzja. Ja dopiero się przekonuję do książek podróżniczych, właśnie czytam Cejrowskiego i bardzo mi się podoba. Pałkiewicza nie znam, ale może może...
Pozdrawiam w Nowym Roku!
Dodatki na bloga