Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnica Abigel

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę zachęcona kilkoma recenzjami i muszę przyznać, że się nie zawiodłam.

Akcja „Tajemnicy Abigél” toczy się podczas II wojny światowej, na przełomie lat 1943/44. Bohaterką książki jest Georgina Vitay, czternastoletnia córka węgierskiego generała, która z nieznanych sobie powodów, musi porzucić dotychczasowy styl życia i opuścić rodzinny dom na rzecz bardzo surowej pensji w odległym od Budapesztu Arkodzie. Krnąbrnej i porywczej dziewczynie z największym trudem przychodzi zaaklimatyzowanie się w nowej szkole. Z powodu gwałtownego charakteru w porywie gniewu zdradza srogiemu dyrektorowi szkoły pewną sekretną zabawę uczennic klasy piątej, za co spotyka ją ostracyzm ze strony nowych koleżanek. Atmosfera wokół Georginy staje się coraz gęstsza – koleżanki z klasy na każdym kroku dają jej do zrozumienia, że nie jest mile widziana, a przez swoją wybuchowość również często naraża się profesorom i opiekunom. Georgina podejmuje nawet próbę ucieczki ze znienawidzonego miejsca. Wtedy dopiero jej ojciec uważa za stosowne wytłumaczenie jej, dlaczego tak ważne jest, aby została w murach tej szkoły.
Gina stara się wytrwać, relacje z koleżankami ulegają poprawie i chmury się rozpierzchają. Pozostaje jeszcze tajemnicza Abigel – to kolejny sekret wszystkich matulanek (uczennice tej szkoły są tak nazywane ze względu na patrona J. Matulę). Abigel to rzeźba, która znajduje się w ogrodzie pensji i przedstawia kobietę z kamforą. Ktokolwiek ma jakiś poważny problem, może się z nim zwrócić do Abigel, wrzucając liścik do kamfory i może być pewien, że Abigel mu pomoże. Kim jest Abigel? Kto jest na tyle dobrze zorientowany w szkolnych sprawach by pomagać dziewczętom? Kto nie boi się działać konspiracyjnie pod okiem surowego dyrektora?
Jednak to nie wszystkie pytania, które mnożą się w trakcie książki. Kto jest tajemniczym opiekunem Giny? Kto jest przywódcą ruchu oporu w mieście? Kogo kocha Zuzanna i dlaczego?

Szabó, jak już zauważyłam przy okazji poprzedniej książki, ma niezwykły dar do opisywania emocji i oddawania słowem atmosfery. W pierwszej części książki było czuć tę nieznośnie ciężką atmoferę, prawie jak u Kafki w „Procesie”, kiedy okazuje się, że znikąd nie można spodziewać się pomocy, a jedynie mnożą się zakazy, zarzuty i nieporozumienia.

Niby jest to książka dla młodzieży (pani w bibliotece dwa razy mi o tym powtarzała, w końcu stwierdzając, że w sumie ja jeszcze młoda jestem :D), ale uważam, że dzięki lekkiemu pióru autorki dorosłemu czytelnikowi też będzie się ją świetnie czytało. Bo choć rozwój fabuły można mniej więcej przewidzieć, książkę czyta się jednym tchem. Naprawdę bardzo mi się podobała!

poniedziałek, 12 października 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
clevera
2009/10/12 09:34:24
O, bardzo dobrze, że zaznaczyłaś wiek odbiorcy. Zawsze się zastanawiam, gdy bohaterami są dzieci lub nastolatki, czy to książka dla młodzieży.:))
-
katja127
2009/10/12 10:51:12
Z baaardzo dawnych lat moich dziecięcych kojarzę wersję filmową - czas niestety zatarł w pamięci prawie wszystko, ale poszukam, bo chętnie odświeżę sobie pensjonarskie życie bohaterek. Poza tym ciągle za mało czytam książek z tego rejonu Europy...
-
Gość: ktrya, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/12 17:37:23
To cieszę się, że nie rozczarowałam cię :)
-
Gość: Dharma, 91.222.75.*
2011/11/04 13:52:52
Ja czytalam te ksiazke zanim obejrzalam film.Udalo mi sie kupic pierwsze wydanie;
Swietna ! Pozniej sama bylam w takiej szkole ...hahaha...
Dodatki na bloga