Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Biały statek

Moja pierwsza lektura w ramach wyzwania peryferyjnego. Kraj: Kirgistan.

„Biały statek”to poruszająca historia o osieroconym chłopcu wychowywanym przez dziadka w maleńkiej społeczności w górach Kirgistanu. Spośród 6 mieszkańców dziadek jest jedyną osobą, która naprawdę troszczy się o chłopca, kocha go i poświęca się dla niego. Chłopiec nie mając rówieśników do zabawy często ucieka w świat wyobraźni, w którym elementy dawnych wierzeń przekazywanych mu przez dziadka, splatają się z marzeniami o szczęśliwym życiu. Przez dziadkową lornetkę chłopiec obserwuje wpływające do portu statki, a szczególnie jeden biały statek. Wierzy, że na tym statku pływa jego ojciec – marynarz. Chłopiec w swojej wyobraźni zamienia się w rybę o ludzkiej głowie i z potoku w pobliżu domu płynie do jeziora i do statku, tam wskakuje na pokład i wita się ze swym ojcem.

Niestety rzeczywistość wokół chłopca jest bardzo ponura. Dziadek nie cieszy się szacunkiem wśród pozostałych mieszkańców, ponieważ jest człowiekiem dobrym i prawym. Szczególnie nie podoba się to jego zięciowi Orozkułowi. Orozkuł jest najczarniejszym charakterem w tej historii, przyczyną całego nieszczęścia. W jednej ze swych wizji chłopiec marzy, że Orozkuł zostanie wypędzony przez dzielnego młodego żołnierza i wszyscy będą szczęśliwsi. Niestety nic takiego się nie dzieje.

W końcu pod wpływem brutalnego zderzenia z rzeczywistością, chłopiec na zawsze ucieka w swój wyczarowany świat, staje się rybą i odpływa. To, co zobaczył i czego doświadczył złamało jego ideały, jego wiarę, poczucie przynależności do historycznego, mitycznego rodu. Można powiedzieć, że został po raz drugi osierocony – przez dziadka i przez matkę łanię. W tej sytuacji nie było dla niego już możliwości, by żyć na tym świecie.

Nie chcę dokładnie opisywać fabuły, bo zepsułabym wszystkim przyjemność płynącą z czytania.

Mała książeczka, która wiele mówi.

poniedziałek, 07 września 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
2009/09/07 22:16:42
o kurczę, zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. Poszukam w antykwariatach:)
-
2009/09/15 08:07:53
Zapraszam do łańcuszkowej zabawy - szczegóły tu:
mlodapisarkaczyta.blox.pl/2009/09/kreatywnosc.html


A Biały statek - tym wpisem przypomniałaś mi jedną z najdziwniejszych lektur dzieciństwa. Mój tata wynalazł mi ten "Statek" w jakiejś bibliotece kiedy byliśmy na wczasach. Miałam może z 9-10 lat. Pewnie zrozumiałam z tego najwyżej połowę. Chyba warto do niej wrócić.
-
maga-mara
2010/01/09 17:41:51
Ksiazka zapowiada sie na zupelnie odmienna od "Dzamilli". Dziekuje Kocie, dzieki Tobie odkrylam, ze jest i polskie tlumaczenie tej powiesci, zreszta wydane juz dwa lata po napisaniu powiesci w 1960 :)

Pozdrowienia
Dodatki na bloga