Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Kot, który czytał wspak

Już jakiś czas temu widziałam te książeczki na półce w empiku i wzbudziły moje zainteresowanie. Kiedy więc zobaczyłam je na półce w bibliotece, od razu zabrałam 2 do domu. Skusił mnie oczywiście tytuł. Jako właścicielka dwóch kociątek cierpię na przypadłość zwaną „mam kota na punkcie wszystkiego, co dotyczy kotów”. I pod tym względem na książce się nie zawiodłam. Kiedy na scenę wkracza kot, nie sposób się nie uśmiechnąć pod nosem. Opisy kociego zachowania i podejścia do życia są niezwykle trafne. Niestety uważam, że dla kilku kocich opisów niekoniecznie trzeba czytać całą książkę. Okazuje się, że „Kot, który czytał wspak” to pierwszy tom amerykańskiej serii kryminałów „Kot, który…”. O ile sam pomysł jest bardzo ciekawy, o tyle wykonanie już mniej. Mimo najlepszych chęci książka nieszczególnie mnie wciągnęła. Postaci są mało wyraziste, właściwie nie budzą w czytelniku żadnych uczuć (może poza irytacją w niektórych przypadkach), a i główna intryga jest jakaś taka bez wyrazu, właściwie kogo to obchodzi, że ktoś został zamordowany i jaki był tego powód.

Książka na 3+, po kolejne części na razie chyba nie sięgnę, chociaż podobno niektóre z nich są znacznie lepsze.

niedziela, 30 sierpnia 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Komentarze
2009/08/30 15:07:10
a ja bardzo polubiłam koty , wykreowane przez Brauna:) same śledztwa mniej mnie interesują:)
-
2009/08/30 15:10:06
No właśnie jedynie przez tego kota mam nawet ochotę sięgnąć po tę drugą część, którą mam na półce, ale chyba poczeka w kolejce na razie :)
-
2009/08/31 14:38:00
Ja jestem właśnie po trzeciej części. Czytam koty jako przerywnik między innymi lekturami oraz jako książkę do autobusu (mała, lekka, nie trzeba się za bardzo skupiać na treści, czasem zabawna).
Dodatki na bloga