Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Czarne słońce

Bohaterem tej książki jest Tom Kirk, nawrócony na praworządną drogę, były złodziej dzieł sztuki. Brytyjski wywiad proponuje mu rodzaj współpracy, gdyż potrzebuje jego wiedzy, umiejętności i znajomości do rozwikłania pewnej bardzo zagadkowej sprawy. Na rozsypankę składają się: w Londynie, morderstwo w szpitalu, podczas którego ofierze - byłemu więźniowi obozu koncentracyjnego - zostaje odcięta reka; w USA kradzież maszyny szyfrującej Enigma; w Pradze zdemolowanie synagogi i kradzież pozornie niewiele wartego obrazu.

Nie jest to książka, która zapada w pamięć. Po pewnym czasie czułam się trochę zniechęcona, bo czytam i czytam i dalej nie wiem, o co chodzi. Akcja rozwija się długo, szybko przeskakuje z jednego miejsca w inne, sporo wątków się miesza. Co do samej fabuły, trochę jakby wzięta z Dana Browna z tym, że tym razem rzecz nie dotyczy kościoła, lecz tajemnic II wojny światowej - równie nośny temat. Mamy więc na dobry początek trupa (nawet kilka), mamy niewiele mówiące poszlaki, które powoli układają się w pewien szyfr (lub, jak kto woli, kod), mamy tylko jedną osobę (no dwie), które są w stanie ten szyfr rozgryźć oraz depczące im po pietach czarne charaktery. Jest także tajne stowarzyszenie oraz wiele zagadek z przeszłości. Fabuła, choć niezaprzeczalnie wciagająca (jak już się rozkręci po tych pierwszych 100 stronach), jest bardzo nieprawdopodobna nawet dla tak naiwnego czytelnika jak ja. Szczególnie część akcji dziejąca się w Petersburgu stanowiłaby wyzwanie dla specjalistów od efektów specjalnych - oczywiście wszyscy bohaterowie wychodzą z tych "fajerwerków" bez szwanku, no ale takimi prawami rządzi się powieść sensacyjna. Swoją drogą ciekawy stereotyp, że jak już coś się dzieje w Rosji, to każdy w nogawce nosi kałasznikowa ;)

Podsumowując, to że książkę czyta się dobrze, nie zawsze wystarczy, żeby ją uznać za dobrą. Ja daję 4 z minusem.

sobota, 30 maja 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Dodatki na bloga