Moje podróże po literaturze
Blog > Komentarze do wpisu

Twierdza szyfrów

Pierwszy właściwy wpis poświęcę książce, którą przeczytałam ostatnio - mianowicie "Twierdzy szyfrów" Bogusława Wołoszańskiego. Jest to jedna z książek, które dość długo musiały czekać na półce na "łaskawsze" oko. Nawet nie wiem, skąd się to brało, chyba miałam trochę taki pogląd, że powieść oparta na faktach to taka dziwna hybryda - ani fikcja, ani prawda, więc po co sobie głowę zawracać. No i cóż mogę powiedzieć, to był bardzo zły pogląd. Książka Wołoszańskiego nie dość, że, jak na szpiegowską książkę przystało, ma wciągającą fabułę, to jeszcze można się z niej dowiedzieć wielu bardzo interesujących faktów związanych z drugą wojną światową. Tym ciekawszych, że dotyczących  mojego rodzinnego Dolnego Śląska.

Twierdza szyfrów

Bogusław Wołoszański opowiada nam historię niemieckiego kryptologa Hugo Jorga, który zostaje odesłany z ośrodka kryptologicznego w Jeleniej Górze do zamku Czocha, aby tam zająć się tajemniczą maszyną, za pomocą której niemiecki wywiad jest w stanie odczytywać rosyjskie szyfrogramy. Oprócz zmagań z maszyną, Jorg musi również stawić czoła nieprzychylnemu i podejrzliwemu głównodowodzącemu w zamku Czocha - Globckemu. Napięcie w tej historii utrzymuje się na wysokim poziomie, co sprawia, że trudno się od niej oderwać. Oczywiście w książce pełno jest postaci skrywających wiele tajemnic - o niektórych czytelnik się dowie, inne są chyba tajemnicą do dziś.

Ja daję "Twierdzy szyfrów" duży plus za dobrą akcję i za wiele ciekawych informacji. Moja ocena: 5/6

Ocena z biblionetki:  4,60

Nota wydawcy:

Akcja książki rozgrywa się pod koniec II wojny światowej - jest styczeń 1945 roku. Z ośrodka kryptologicznego, jaki Niemcy założyli w Jeleniej Górze, przenosząc tam tajny oddział Pers "Z" z bombardowanego Berlina, młody naukowiec Hugo Jörg zostaje oddelegowany do zamku Czocha, miejsca osłoniętego największą tajemnicą. Jak mówi profesor Schauffler, szef ośrodka: Pers "Z" ma jądro tak tajne, że nawet on wszystkiego nie wie. W zamku Niemcy umieścili zespół naukowców i urządzenie, które potrafi odczytywać radzieckie szyfry tzw. jednorazowe. Stało się to możliwe w wyniku nagminnego nieprzestrzegania przez radzieckich szyfrantów w okresie wielkich klęsk przełomu lat 1941/42 podstawowej zasady jednorazowego użycia tych szyfrów.

Niemcy uzyskują dostęp do największych tajemnic. Radziecki wywiad podejmuje próby zdobycia tego urządzenia. Do wyścigu włącza się wywiad aliancki, którego zespół, Target Intelligence Committee (TICOM), dowodzony przez komandora Howarda Compaigne'a, dociera do zamku dzięki pomocy Jörga. Jednakże nad sytuacją panuje szef ochrony tej najtajniejszej placówki, SS-Obersturmbannführer Globcke. Czy on, wykorzystując uczucia i słabości swoich przeciwników, wygra?

Akcja powieści, oparta na faktach, rozgrywa się:
- w Nowym Jorku, gdzie działają radzieccy szpiedzy i wykradają atomowe tajemnice, korzystając z naiwności naukowców zatrudnionych w Las Alamos,
- w Paryżu, skąd wyrusza misja TICOM,
- w zamku Czocha,
- w tajemniczym podziemnym kompleksie "Riese" w Górach Sowich, którego częścią są lochy zamku Książ. Tam też pozostaje ukryta największa tajemnica drugiej wojny światowej.

poniedziałek, 27 kwietnia 2009, kot_kreskowy84

Polecane wpisy

  • Lepiej palić fajkę niż czarownice

    „Z przeprowadzonych przez nas w ubiegłym roku badań rynku prasy wynika, że przedstawiciele młodej inteligencji, określający się jako wierzący i praktykują

  • Światu nie mamy czego zazdrościć

    Reportaż Barbary Demick niejednokrotnie sprawiał, że otwierałam szeroko oczy ze zdumienia, przerażenia czy niedowierzania. Niby wszyscy wiemy, że w Korei jest ź

  • Korczak. Próba biografii

    Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, jednak trudno mi napisać jej recenzję. Po raz kolejny przekonuję się, że niełatwo przychodzi opisywanie bardzo dobr

Dodatki na bloga